Legendy Polskie: Zemsta Upadłych (Sezon 9 ostatni)

Watch and track your favorite playlist.

Curated by: Dzienny Małżonek (44 videos)


Currently Playing: SZALEŃSTWO WELESA - Dzienny Małżonek (Legendy Polskie: Zemsta Upadłych - Odcinek 22)

No to już bez ogródek. Rozpoczynamy pełnoskalową wojnę! Weles wjeżdża z armią umarłych naprzeciwko piekła! Ciuchy Dziennego Małżonka możesz zakupić na - https://direct.distrokid.com/dziennymalzonek/ Facebook - https://www.facebook.com/profile.php?id=61586670715209 Spotify - https://open.spotify.com/artist/0ScjrXcwLQoUy6Xug5AxZe Jeżeli Ci się podoba możesz mnie wspomóc na https://buycoffee.to/dziennymalzonek 🎮 Dołącz do serwera Discord: https://discord.gg/hrAgV4HPeq Tekst: [intro: male] oni siedzą przy ognisku — mapy, warty, plany, straże, perun chce uderzyć jutro, swaróg mówi: "jeszcze zważę". a ja słucham nie narady — ja słucham, co mówi ziemia. ziemia mówi jedno: "umarli powstaną, choć ich jeszcze nie ma." [verse 1: male] oni chorą rzecz budują, lecz ja się znam na murach — tych ścian nie stawiał marzyciel, co chodzi z głową w chmurach. te ściany mają zamykać — czuję to w starych kościach, a wszystko, co się zamyka, dotąd mieszkało w mych włościach. [verse 2: male] mówię im: "to rośnie szybciej, niż my kujemy i radzimy", a oni: "welesie, spokojnie. jeszcze czas. jeszcze się zbroimy." spokojnie... spokój to przecież od wieków moja natura. tylko że dziś pod tym spokojem pęka ostatnia struna. [verse 3: male] więc odchodzę bez pożegnań, gdy się pali ognisko, schodzę sam na środek pola — do wroga tak blisko. za pazuchą nowy róg, a na rogu słowa lokiego. nikt mi zgody nie dawał. nie prosiłem nikogo. [verse 4: male] przykładam nowy róg do warg i gram — lecz nie w stronę nieba: ten dźwięk idzie prosto w dół, tam gdzie grać go potrzeba. przez glinę, przez korzenie, przez kości i przez lata — aż do bram mojej nawii. do cholernego umarłego świata. [chorus: male] ziemio, oddaj, co wzięłaś — oddaj mi mój lud! niech się dzisiaj dowiedzą, co potrafi grób! u mnie śmierć nie jest końcem — u mnie śmierć to odwód, a stara gwardia nawii nie zna słowa "odwrót"! [verse 5: male] i ziemia się porusza, jak ruszają się wody, pierwsi wstają królowie — korony, miecze, brody. za nimi bohaterowie, o których pieśni śpiewano — każdy chwyta swój oręż, jakby odłożył go rano. [verse 6: male] a potem już nie setki — tysiące i miliony, z każdego wieku ziemi, z każdej jej strony. hufce wszystkich języków, sztandary wszystkich wiar — cała ludzkość od zarania dziś powstaje z mar. [verse 7: male] na samym końcu wstają ci, co sami byli bogami: przegrani z dawnych wojen, co stygli pod darniami. stają w szeregu bez pychy i czekają mych wskazań — śmierć uczy pokory lepiej niż tysiąc kazań. [verse 8: male] unoszę dłoń i wskazuję wieżę w cudzej łunie: "tam stoi ich robota. więc teraz niech ona RUNIE." i rusza taka fala, że drży pobojowisko — umarli nie potrzebują bram. umarli idą przez wszystko. [outro: male] za mną cały obóz krzyczy: "welesie! czemu bez rozkazu?!" a ja się nie odwracam — wolę działać odrazu. patrzcie, jak idą moi — królowie obok pastuchów: dziś ziemia zwraca światu wszystkich jego duchów. [spoken matter: male] ilość przestała być problemem... #polska #patriotyzm #muzykapatriotyczna #historiapolski #rockpatriotyczny #metalpatriotyczny #dziennymalzonek #piosenkapatriotyczna #muzykazduszy #weles #swaróg


Tracks in this Playlist