Legendy Polskie: Zemsta Upadłych (Sezon 9 ostatni)

Watch and track your favorite playlist.

Curated by: Dzienny Małżonek (44 videos)


Currently Playing: KUŹNIA SWAROGA - Dzienny Małżonek (Legendy Polskie: Zemsta Upadłych - Odcinek 20)

Ciuchy Dziennego Małżonka możesz zakupić na - https://direct.distrokid.com/dziennymalzonek/ No to obie strony już budują... Facebook - https://www.facebook.com/profile.php?id=61586670715209 Spotify - https://open.spotify.com/artist/0ScjrXcwLQoUy6Xug5AxZe Jeżeli Ci się podoba możesz mnie wspomóc na https://buycoffee.to/dziennymalzonek 🎮 Dołącz do serwera Discord: https://discord.gg/hrAgV4HPeq Tekst: [preintro] Pełna mobilizacja... No to również zaczynamy budować... Bo na takich wrogów... Nie ma co broni żałować... [intro: male] kuźni nie stawia się w ukryciu, gdy wróg podnosi młoty — stawiam ją na środku pola, na widoku ich roboty. niech widzą nasze iskry, jak my widzimy ich łuny. dwa obozy. dwa ognie. a między nimi pole jak struny. [verse 1: male] rozpalam ogień pierwszy raz, odkąd wróciłem zza bram, węgiel zajmuje się od iskry — ogień poznaje mnie sam. biorę młot — dłoń pamięta, choć minęły wieki całe. kowala można zabić. rzemiosło jest wytrwałe. [verse 2: male] pierwsze uderzenie w kowadło niesie się przez pole jak dzwon, drugie słychać za wzgórzami, trzecie — budzi każdy dom. nie trzeba rogu ni wici — wystarczy rytm mojej pracy. kto słyszy kucie swaroga, ten wie: zbierają się wojacy. [verse 3: male] pierwszy przychodzi weles — wyrasta z ziemi jak krzew, za nim z hukiem thor — ten zawsze przynosi swój gniew. po kolei, jeden za drugim, schodzą się na mój znak. kuźnia zbiera szybciej niż trwoga. tak to działa. właśnie tak. [verse 4: male] zeus staje w szeregu — bez błyskawic i bez świty. kto przeżył własną pychę, ten materiał znakomity. a nad uschniętym dębem kronos — stoi z boku, jak głaz. nie podszedł. ale przyszedł. czas pokaże, po co przylazł. [chorus: male] nie wiem, co kują tamci — wiem, co wykuwam sam: oni kują coś dla siebie — ja kuję bronie nam! młot to nie tylko narzędzie — młot to jest obietnica: póki bije mój młot, nie pokona nas ciemnica! [verse 5: male] ogień bierze stal jak prawdę — wypala kłamstwo i brud, zostaje tylko twardy rdzeń. tak właśnie hartuje się lud. każdemu patrzę w dłonie, nim oddam mu broń nową, bo stal, co nie zna ręki, wisi nad własną głową. [verse 6: male] i nagle młoty cichną, choć nikt nie wydał komendy — w progu kuźni stoi bies. ten z krateru. ten z legendy. wchodzi wolno między bogów, a szereg się rozstępuje: przed tym, co zatrzymał piekło, nikt drogi nie tarasuje. [verse 7: male] on podchodzi do kowadła i wyciąga swoją dłoń, a ja mówię: "schowaj ją, biesie. w sobie nosisz już swą broń" i dobrze wiesz czarcie stary — nie trzeba tu mądrej głowy: bo to co w sobie nosisz cięższe jest niż moje podkowy." [verse 8: male] a on się uśmiecha — ledwo, jak gdy pęka stary lód, i mówi: "dziękuję, kowalu." dwa słowa. ważą jak cud. potem staje obok ognia i patrzy na tamtą stronę, gdzie ich moce kują w rytm — szykując się na wojnę. [outro: male] noc. nad polem dwie łuny: złota nasza, czerwona ich. dwa kowadła, dwa rytmy — a między nimi żaden byt. i przez jedną krótką chwilę oba młoty biją w takt — jakby wojna i jej koniec podpisały cichy pakt. [spoken matter: male] słyszysz, majsterku? my też umiemy w młoty. #polska #patriotyzm #muzykapatriotyczna #historiapolski #rockpatriotyczny #metalpatriotyczny #dziennymalzonek #piosenkapatriotyczna #muzykazduszy


Tracks in this Playlist