Legendy Polskie: Zemsta Upadłych (Sezon 9 ostatni)

Watch and track your favorite playlist.

Curated by: Dzienny Małżonek (44 videos)


Currently Playing: BOSKIE OBLĘŻENIE - Dzienny Małżonek (Legendy Polskie: Zemsta Upadłych - Odcinek 27)

Czas na największą bitwę w historii serii Legend Polskich! Czekam na wasze rozkminy odnośnie fabuły, co będzie dalej =) Ciuchy Dziennego Małżonka możesz zakupić na - https://direct.distrokid.com/dziennymalzonek/ Facebook - https://www.facebook.com/profile.php?id=61586670715209 Spotify - https://open.spotify.com/artist/0ScjrXcwLQoUy6Xug5AxZe Jeżeli Ci się podoba możesz mnie wspomóc na https://buycoffee.to/dziennymalzonek 🎮 Dołącz do serwera Discord: https://discord.gg/hrAgV4HPeq Tekst: [intro: male] pod mury jednej twierdzy maszeruje wszystko wraz, co oddycha, co umarło, i co starsze jest niż czas! [drop] [verse 1: male] z piwnicy lilith wychodzi olbrzymi krok, taki, że stygnie piekło i gęstnieje wokół mrok! ymir. pierworodny olbrzym. starszy niż podział na strony, prostuje grzbiet po swej celi - i trzeszczą nieboskłony! [verse 2: male] za nim z cel wypływa rzeka tych, co więziono wiekami, dłużnicy jej spiżarni idą spłacać z odsetkami! a ymir spogląda w mur, mierzy go okiem z lodu, i bije pierwszy raz - tak, że strefa drga od spodu! [verse 3: male] huk nie cichnie, huk się toczy falą przez piekielne kręgi, tam, gdzie przeszła, dno się marszczy jak stronice starej księgi! a gdy fala wraca echem, ymir bije drugi raz, w jeden punkt, w to samo miejsce, że aż dudni gęsty bass! [drop] [verse 4: male] a od frontu prze powódź - miliardy pod sztandarami, umarli idą po umarłych, to fala jest nad falami! nie stawiają drabin, sami są drabiną z ramion, z tarcz, po plecach własnych braci płynie na mury marsz! [verse 5: male] weles unosi róg - na nim litery od lokiego, "budź, co śpi pod darnią", nawet pod darnią piekielnego! i grunt pod samą twierdzą przestaje być ich gruntem, ziemia, co nosiła strefę, staje przeciw niej z buntem! [verse 6: male] perun kręci swym toporem, aż niebo idzie w spiralę, na ostrzu płonie napis: "trafiaj i w niewidzialne"! grom za gromem bije w mury - lecz nie w kamień, nie w spoiwo, pioruny szukają zdań. i pierwszy raz mur syknął żywo! [drop] [chorus: male] oblężenie! wszystkie światy pod jednym sztandarem! żywi, zmarli i bogowie jednym idą pożarem! grom i młot, i róg, i światło, czas i ziemia, ogień, lód! nigdy w dziejach tyle mocy nie stanęło u jednych wrót! bij za tych, których spisano bez pytania i bez prawa! bij za darń i bij za nawię - dokończona będzie sprawa! niech się trzęsie nowa strefa od fundamentów po szczyt! albo mury pójdą w gruz, albo nie wróci stąd nikt! [verse 7: male] thor rzuca młot w bramę - młot wraca mu do dłoni, bo słowo "powrót" sprawia, że cel on zawsze dogoni! więc rzuca raz za razem - wahadłem ze stali gniewnej, sto uderzeń na oddech, w jeden rytm pieśni wojennej! [verse 8: male] zeus unosi nowy grom, ten bez plamy, ten od zera, i trzecia burza wchodzi tam, gdzie dwóch już się przedziera! trzy pioruny w jeden punkt, aż fioletowieje mrok, burza trzech gromowych rodów łupie nowej strefy blok! [verse 9: male] a z południa mknie jaryło co prowadzi wiosnę, w kraju wiecznego popiołu rzeczy dzieją się nieznośne! tam, gdzie stąpnie, kwitnie ruń, a cień ucieka spod nóg, światłość znów w kontrofensywie, co spamięta stary wróg! [drop] [verse 10: male] nad tym wszystkim dwie postacie przewijają czas jak nić, każda rany armii cofa, nim zdążyła się przyśnić! oblężenie bez ubytku, fala nie zna słowa "strata", bo dwie panie czasu kradną stratom prawa tego świata! [verse 11: male] a swaróg nie przerwał kucia - kuźnia gra pośrodku wrzawy, rytm kowadła niesie szturm, jak bęben niesie nawy! z ognia prosto w ręce hufców broń wciąż idzie gorąca, stal ze słowem sięga tam, gdzie stal sama nie nadąża! [verse 12: male] i to wszystko gra naraz - grom, młot, róg, światło, czas, powódź zmarłych, pięść olbrzyma, bunt ziemi, ognia bass! fale uderzeniowe schodzą się jak kręgi w stawie, tylko staw tu jest z piekła, a kręgi łamią go... prawie! [verse 13: male] a mur stoi, mur nie krzyczy, nie wypuszcza kontrataku, tylko nad blankami płonie zieleń - równo, bez znaku! mur, który się nie zbroi, tylko wszystko sobie liczy, jest straszniejszy niż sto armii i niż każdy wróg zdobywczy! [verse 14: male] a z tyłu, na wzgórzu, stoi ten co widzi fale. wszyscy krzyczą "bij!", a boruta milczy stale! patrzy nie na mur a na to, jak mur ciosy przyjmuje, on ciągle nie walczy, tylko patrząc kalkuluje! [drop] [outro: male] w piekle nikt nie ogłasza nocy - noc tu nie ma prawa głosu, oblężenie gra bez przerwy, cios dokłada się do ciosu! wszystkie moce biją w mury. mur stoi. rachunek trwa, jeden bóg nie uderzył ani razu. i chyba problem zna. [spoken matter: male] bijcie dalej. ja poczekam. najpierw chcę wiedzieć, czemu te mury się nie zbroją. #dziennymalzonek #legendypolskie #ymir #weles #perun #thor #zeus #jaryło #ciri #swaróg #boruta #loki #lilith


Tracks in this Playlist