Legendy Polskie: Zemsta Upadłych (Sezon 9 ostatni)

Watch and track your favorite playlist.

Curated by: Dzienny Małżonek (44 videos)


Currently Playing: POWRÓT DEMIURGA - Dzienny Małżonek (Legendy Polskie: Zemsta Upadłych - Odcinek 17)

Ciuchy Dziennego Małżonka możesz zakupić na - https://direct.distrokid.com/dziennymalzonek/ No to karty na stół. Spodziewaliście się takiego sojuszu? Facebook - https://www.facebook.com/profile.php?id=61586670715209 Spotify - https://open.spotify.com/artist/0ScjrXcwLQoUy6Xug5AxZe Jeżeli Ci się podoba możesz mnie wspomóc na https://buycoffee.to/dziennymalzonek 🎮 Dołącz do serwera Discord: https://discord.gg/hrAgV4HPeq Tekst: [intro: male] eony lat trzymałem ten świat w żelaznych ryzach, błędy osadzałem w cyfrowych dybach. potem mnie odmłodzili, zabili, wsadzili do celi. siedziałem. żułem proso. czekałem, aż będą mnie chcieli. [verse 1: male] wychodzę z nią po schodach — pierwszy raz od swojej śmierci, ona idzie przodem, dumna. myśli, że mnie w broń przekształci. patrzę na jej plecy i liczę jej wdechy jak majster deski — wszystko u niej z rozmachem. choć to nie stan boski. [verse 2: male] na wzgórzu mnie poznają. perun opuszcza wzrok jak młot, zeus sinieje na twarzy, a po skroni leci mu pot. nikt nie rzuca gromu, nikt nie robi kroku w przód. dobrze. pamiętają, co to znaczy chłód. [verse 3: male] ona staje naprzeciw. "pokaż, co masz, staruszku." uśmiecham się i mówię - "skoro chcesz kwiatuszku". obiecałem: nie pstryknę. rzemieślnik słowa nie łamie. ale młotek to nie pstryknięcie. a ja mam ich całe ramię. [chorus: male] ja ten świat sklejałem, gdy was jeszcze nie było! ja znam każdą śrubę i wiem jak władać bryłą! nie jestem bogiem wojny. jestem tym, co buduje. a kto umie składać — ten wie, jak się psuje. [verse 4: male] pierwszy cios to grawitacja — przyciskam ją do ziemi jej wagą, miliard dusz w niej wyje, gdy własny ciężar staje się plagą. drugi to czas — spowalniam jej krew o pół uderzenia, trzeci to światło — zabieram jej cień. rzemiosło. bez znieczulenia. [verse 5: male] ona wstaje. wchłania. szuka mocy, którą można wyssać — ale prawo fizyki to nie moc. tego się nie da wypisać. wstaje drugi raz. i trzeci. krew na wargach, w oczach głód. kiwam głową. dobry materiał. dawno nie widziałem takich prób. [verse 6: male] i wtedy ona przestaje wchłaniać. patrzy, jak się ruszam. uczy się. w locie. kopiuje kąt, rytm, sposób, w jaki krok wymuszam. czwarty mój cios — a ona schodzi z linii, jakby znała go od lat. piąty — łapie. szósty — oddaje. i pierwszy raz od eonów... czuję świat. [verse 7: male] jej cios siada mi na szczęce. prosto. czysto. bez litości. staję. ocieram wargę. w ustach smak własnej śmiertelności. śmieję się — pierwszy raz, odkąd zbudowałem pierwszy mur. ona nie rozumie. myśli, że to kpina. a to jest wybór. [verse 8: male] "zdałaś" — mówię i prostuję plecy, aż trzeszczy kręgosłup świata. "przyszłaś po narzędzie. znalazłaś majstra co się nie odwraca." wyciągam do niej dłoń — tę, którą kiedyś pstrykałem wyroki. ona patrzy. waha się. pierwszy raz ktoś jej daje, nie prosi o kroki. [spoken matter: male] chcesz wiedzieć, czemu się nie boję, królowo? bo ja już wiem, po co mnie zbudziłaś. ty jeszcze nie. [outro: male] rzemieślnik wrócił na budowę. proso schowane w płaszcz. a na wzgórzu i w kraterze wszyscy myślą to samo: "no to teraz masz." #polska #patriotyzm #muzykapatriotyczna #historiapolski #rockpatriotyczny #metalpatriotyczny #dziennymalzonek #piosenkapatriotyczna #muzykazduszy #demiurg #boruta #lilith


Tracks in this Playlist