Watch and track your favorite playlist.
Curated by: Dzienny Małżonek (44 videos)
A któż to "odwiedził" naszych bohaterów?! I co za nowinę przynoszą ze sobą? Ciuchy Dziennego Małżonka możesz zakupić na - https://direct.distrokid.com/dziennymalzonek/ Facebook - https://www.facebook.com/profile.php?id=61586670715209 Spotify - https://open.spotify.com/artist/0ScjrXcwLQoUy6Xug5AxZe Jeżeli Ci się podoba możesz mnie wspomóc na https://buycoffee.to/dziennymalzonek 🎮 Dołącz do serwera Discord: https://discord.gg/hrAgV4HPeq Tekst: [intro: male] szturm nie ustaje na oddech - młoty i gromy grają, gdy niebo nad polem pęka - szwy wszechświata pękają! i z wyrwy między gwiazdami, w dymie spalonych eonów, wypada okręt legenda - postrach wszystkich demonów! [verse 1: male] arka wyzwolenia! ta sama - pół legendy, pół wraku: żagle z połówek zórz zszywane, blizny po każdym ataku. niosła kiedyś wolność jeńcom przez wszechświatów pożogę - dziś, poniszczona jak weteran, wraca na bitwy drogę. [verse 2: male] na dziobie rod - praojciec, co świat wysnuł z własnej dłoni, obok nyja - pan przejścia, przed którym śmierć czoło skłoni, a zorza trzyma wrota - te, co kosmos na oścież otwarły. u steru zaś... ktoś znajomy. i tu wszystkim miny zamarły. [verse 3: male] bo ster ściska stary loki - siwy, chudy, z okiem w obłędzie, śmieje się do własnych myśli, jakby wiedział, co będzie. młodszy loki patrzy z dołu - drugi raz w sezonie zamiera: "czy ja tak kiedyś...?" - nie kończy. przyszłość mu w oczy otwiera. [verse 4: male] arka cumuje przy kuźni jak haubica na reducie, zorza rozwiera swe wrota - kosmos gra na nowej nucie! salwy gwiazd lecą w mury, w takt swarogowego młota, bo choć burty ledwo dyszą - bić się to jej stara robota! [drop] [chorus: male] to arka wyzwolenia - legenda wraca w potrzebie, ta, co więzienia łamie na ziemi, w piekle i w niebie! na pokładzie sami pierwotni - ci sprzed mroku i światłości, a gdy tacy schodzą z pokładu, drżyjcie, wszystkie wieczności! lecz nie miecz niosą tym razem, nie grom w zaciśniętej dłoni, niosą dar i ostrzeżenie, przed którym nikt się nie schroni! bo to, co jest za murami, starsze jest niż ich fundamenty, i głodniejsze niż wszystko, co wypluły wszechświatów odmęty! [verse 5: male] schodzą po trapie we trójkę - i pole samo się kłania, umilkły młoty i gromy, ustały wszystkie wołania! idą prosto do boruty - do tego, co stoi z boku, a rod zaczyna bez wstępów, głosem starszym od mroku! [verse 6: male] "nie wolno nam podnieść ręki - prawa starsze niż my sami, gdy pierwotny bije wprost, pękają światy pod stopami! ale wolno nam coś oddać. i po to zeszliśmy z pokładu, bo na to, co tu nadciąga, nie ma w kronikach śladu!" [verse 7: male] "to, co nadchodzi, biesie, będzie gorsze od wszystkiego, co widziały wszechświaty od początku istnienia swego! przyjdzie głód, co nie rozróżnia sztandarów, tronów i racji, i pożre obie armie, do ostatniej z formacji!" [drop] [verse 8: male] unoszą dłonie we trójkę - i płyną trzy strumienie, od roda - tkanie światów, od nyi - ukojenie! od zorzy - światło zarania, co pierwsze przecięło ciemności. trzy dary w jednym naczyniu - a naczynie stoi w gotowości! [outro: male] oblężenie gra od nowa - grzmią młoty, gromy i czarty, u steru chichocze szaleniec, tasując pomysły jak karty! a boruta dalej nie bije - choć w żyłach trzy moce mu krążą, bo najcięższą broń odpala się wtedy, gdy inne nie zdążą! [spoken matter: male] I w tym momencie demiurg i lilith spojrzeli razem na Nefrydę... A ona w ułamek sekundy zmieniła wyraz twarzy na psychodeliczny uśmiech... #legendypolskie #zorza #nyja #rod #boruta #lilith #demiurg