Watch and track your favorite playlist.
Curated by: Dzienny Małżonek (44 videos)
Swaróg wraca na pełnej. Dzisiaj troszkę cięższy rytm, napiszcie czy się wam ten styl podoba w komentarzach. Facebook - https://www.facebook.com/profile.php?id=61586670715209 Spotify - https://open.spotify.com/artist/0ScjrXcwLQoUy6Xug5AxZe Jeżeli Ci się podoba możesz mnie wspomóc na https://buycoffee.to/dziennymalzonek 🎮 Dołącz do serwera Discord: https://discord.gg/hrAgV4HPeq Tekst: [intro: male] nie biłem w nią ogniem - więc ognia mi nie wzięła, kuźnia stoi na zgliszczach - jedyna nie zginęła, rozpalam palenisko - żar bucha od nowa, sześć broni na kowadle - i żadnego słowa. [verse 1: male] pierwsza dla biesa, tego co wrócił z piekła, broń nosisz w sobie - i ona nie uciekła, z tego co nie ma w księgach, powstaje kosa, gdzie tnie, tam miejsce znika z rejestru jak rosa. [verse 2: male] druga dla biesa, co zamknął bramę dla braci, z łańcucha, co tytana trzymał, dzisiaj nim płaci, co zwiąże ten miecz, zamiera w rejestrze na stałe, ona wpis widzi - lecz ruszyć nie może go wcale. [chorus: male] największe dzieła - sześć broni, bez imienia, z iskry, której nie wzięła - z jednego płomienia, osobno tępe jak głaz - razem tną na wskroś, najpotężniejsze bronie, stworzone jej na złość, ona spisała wszystko - prawie bo tego nie spisze, bo co wychodzi z kuźni, wnosi w rejestr ciszę, kuźnia nic nie zdradzała - dziś zdradza całość, pani rejestru, w twojej księdze pęknie trwałość. [verse 3: male] trzecia dla tytana, co nigdy nic nie trwonił, dziś odda sekundę - jedyną ze swych dłoni, kosa tnie "teraz" od "wtedy" tylko jedną chwilę, jedyną, w której królowa jest śmiertelna. tyle. [drop] [verse 4: male] czwarta dla tej, co szczeliny robi w świata ścianie, sztylet-klucz: otworzy drzwi nawet na zawołanie, jedyna droga do matki - przez zieleń, na wprost, lecz drzwi puszczają w obie strony - to klucza koszt. [verse 5: male] piąta dla tej, co ciężar niesie bez słowa: struna, jedna, z żelaza - a pod nią klęknie nawet ona, zgina grawitację wzdłuż siebie - ściąga wieże, i przygwoździ królową, tak ja w to wierzę. [verse 6: male] szósta dla tego, co pytał, czy go zapomnieli, nie stal, lecz pióro - z iskry, sadzy i z bieli, co zapisze w księdze - staje na polu i kłamie, kto w to uderzy - tnie powietrze, i sam się łamie. [drop] [chorus: male] największe dzieła - sześć broni, bez imienia, z iskry, której nie wzięła - z jednego płomienia, osobno tępe jak głaz - razem tną na wskroś, najpotężniejsze bronie, stworzone jej na złość, ona spisała wszystko - prawie bo tego nie spisze, bo co wychodzi z kuźni, wnosi w rejestr ciszę, kuźnia nic nie zdradzała - dziś zdradza całość, pani rejestru, w twojej księdze pęknie trwałość. [verse 7: male] żadna z tych broni sama nie przetnie nawet chleba, razem - przetną królową. tak to kuć już trzeba, ostrza dla sióstr hartuję we krwi z tego pola, w krwi białowłosej. niech matka je słyszy - i woła. [verse 8: male] sześć broni bez imion - bo imię to wpis w księdze, a te mają być tym, czego w księdze nie będzie, biorą je - dwa biesy, tytan, dwie córki i loki, kuźnia gaśnie i wnet słyszeć będzie kroki. [drop] [outro: male] sześć broni poszło w świat - ja kowal dumnie stoje, największe dzieła kowala mają dziś nowe dłonie, sześcioro idzie ku łunie - ja zostaję tu z młotem, kowal na wojnę nie chodzi. z wojny wraca się tu potem. [spoken matter: male] sześć broni. żadnego imienia. pani rejestru... spróbuj to spisać. #polska #patriotyzm #muzykapatriotyczna #historiapolski #rockpatriotyczny #metalpatriotyczny #dziennymalzonek #piosenkapatriotyczna #muzykazduszy #swaróg