Watch and track your favorite playlist.
Curated by: Dzienny Małżonek (44 videos)
Czas na powrót sióstr Facebook - https://www.facebook.com/profile.php?id=61586670715209 Spotify - https://open.spotify.com/artist/0ScjrXcwLQoUy6Xug5AxZe Jeżeli Ci się podoba możesz mnie wspomóc na https://buycoffee.to/dziennymalzonek 🎮 Dołącz do serwera Discord: https://discord.gg/hrAgV4HPeq Tekst: [intro: female] pękła biała szczelina - jak matczyny włos, dwie córki weszły przez nią - nie prosząc o głos, ogień przygasł, cztery twarze patrzą pod wiatr, nie mówimy "dzień dobry". pytamy: gdzie nasz świat?! [verse 1: female] otwarłam szczelinę, gdy łuna szła przez pole, wciągnęłam siostrę - nim zamknęła nas w padole, patrzyłyśmy z boku, jak zieleń zjada wszystko, i jak bierze matkę. tak blisko. cholernie blisko. [verse 2: female] poczułam to w ciężarze - pole stało się lżejsze, gdy brała ją w rejestr - zadrżało powietrze, "czas sióstr domknięty" - tak to sobie zapisała, a ja czuję sekundy, które matce zabrała. [verse 3: female] a ty znów tu stoisz, pokiereszowany, w winie, zostawiłeś nas z resztą, gdy portal ginął w ruinie, dziś prosisz brata o ramię - podał je w milczeniu, my nie po ramię. my - stanąć w twoim spojrzeniu. [drop] [chorus: female] mira i lira - dwie córki jednej krwi, matka poszła w rejestr - nie poszłyśmy my, nie ma nas w jej księdze, w żadnym jej rzędzie, a co nie spisane - jej wyrokiem będzie, kto wziął białowłosą, odda z odsetkami, nie prosimy o litość - reszta między nami, biesy, tytan, ogień - i dwa warkoczyki, szykuj, pani rejestru, nie jedną - dwie rubryki! [verse 4: female] tytan patrzy na mnie - jak na zegar, co idzie wstecz, czas poznaje czas bez słów - nic nie trzeba rzec, a pod stopami pole ugina się jak trawa, bo gniew to też ciężar. a ciężar - moja sprawa. [verse 5: female] kowalu, słyszałam - jednak wykujesz bronie, dla biesów i dla głazu. dołóż dwie dłonie, nie pytaj, kim jesteśmy - nie zrozumiesz naraz, kuj dla córek białowłosej. dwa ostrza. zaraz. [verse 6: female] kowal milczy, biesy milczą, tytan jak głaz, tylko ogień trzaska - jakby dobrze znał nas, staję przy siostrze - ramię w ramię, twarz przy twarzy, sześcioro nas przy ogniu - rejestr nas nie waży. [drop] [verse 7: female] kowal się odwraca - twarz w sadzy, w oczach żar, patrzy jak na matkę - jak na dług, nie dar, "krew macie po matce. ona też nie prosiła. stańcie przy nich. ogień nie pyta, czyja siła." [verse 8: female] wraca do paleniska, my stajemy w półkolu, biesy, tytan, dwie córki - pięć par oczu na polu, kowal bierze młot - przez chwilę stoi w ciszy, potem pierwszy cios - i martwe pole go słyszy. [drop] [outro: female] wszyscy patrzą na kowala, na to, co tworzone, iskry lecą tam, gdzie rejestr trzyma koronę, co wykuje - nie wie ogień, nie wie niebo, wiemy jedno - to będzie prawdziwe dzieło. [spoken matter: female] Lecz na to młody loki wychodzi, i pyta czy o kimś nie zapomnieli... #polska #patriotyzm #muzykapatriotyczna #historiapolski #rockpatriotyczny #metalpatriotyczny #dziennymalzonek #piosenkapatriotyczna #muzykazduszy