Obejrzyj wszystkie odcinki tutaj.
Currently Playing: Prawdziwy Lombard - Odcinek 75 "Bilety na Dawida Podsiadło"
Prawdziwy Lombard - Odcinek 75 "Bilety na Dawida Podsiadło"
Instagram Damiana: https://www.instagram.com/damian.iwanczuk/
Instagram Jakuba: https://www.instagram.com/jakubtyranowicz
Proszę o zwracanie się do osób występujących w serialu z szacunkiem.
Przedstawione produkty w filmie możecie kupić na naszym Allegro:
https://allegro.pl/uzytkownik/alleloombard643
Moje dni pracujące w których można wystąpić w serialu:
20 sierpnia
J. Piłsudskiego 47, Drezdenko.
Pon-pt: 10:00 - 19:00
Sob-nd: 11:00 - 18:00
Osoby niepełnoletnie które chcą coś sprzedać / wystąpić w serialu, muszą
być z rodzicem.
Aby wystąpić w serialu należy mieć do nas prawdziwy interes oraz podpisać zgodę na udostępnianie wizerunku.
Nikt bez zgody nie zostaje umieszczony w serialu.
Zapraszam :) Materiały publikowane na tym kanale przedstawiają prawdziwe sytuacje i
osoby, a także wykonywanie działalności lombardowej. Wszystkie osoby,
których wizerunki są widoczne na materiałach wyraziły zgodę na ich
rozpowszechnianie.
Właścicielem praw autorskich do materiałów publikowanych na tym kanale
jest PANOWIE SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ (KRS
0001065801, NIP 2810103833, REGON 526767160). Kopiowanie,
przetwarzanie, rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części
bez zgody ich właściciela jest zabronione.
#LokowanieProduktu #AutoPromocja #MateriałReklamowy #DziałalnośćLombardowa
Video Transcript
Motocykl sprzedam. Motocykl? Nie, żartuję. -No.
-Przyjechałem, jestem przejazdem i przyjechałem przybić tylko piątkę, bo was oglądam. Tak? Ale 360 km, to taki kawalątek. Jak? 360 km jechałeś? No, z Łodzi jestem. Aha, ale specjalnie tu? Nie? Nie, nie specjalnie, wiesz co, mamy zlot tutaj w
Gościmiu. W ośrodku nad jeziorkiem. A mówię, że was oglądam, to przyjadę. I zobaczę jak to wygląda. -No pewnie.
-I przybiję żółwika. Nie jestem może klientem, ale jestem fanem, także... Żołwik. Jak tam sprawy się mają? Wszystko w porządku? No dobrze, nie. -Bardzo dobrze.
-Tylko towaru jest od ***, a za bardzo nikt, nic nie kupuje, nie. Takie czasy są, że wszyscy sprzedają, nikt nie kupuje. Yhym. Tak, coś w tym jest rzeczywiście. No i widzisz, tyle towaru jest ***, że już nie ma gdzie stawiać w sumie. -Tak.
-Ja się potykam *** o własne nogi. Ale fajny macie program w ogóle, tak swoją drogą. Powiem trochę, że sporo ludzi ogląda, bo to pomysł jest taki dosyć prosty, bo w sumie co, robicie swoją robotę? Sprzedajecie, pracujecie w lombardzie, sprzedajecie, zostawiacie, ludzie przychodzą, gadacie sobie z ludźmi. -A to tak naprawdę przyciąga.
-No tak. Jakoś tak zupełnie przypadkiem trafiłem na ten wasz, na ten twój kanał, na film. Jeden, drugi i powiem Tobie, że tak się ogląda tak. -Pierwszy, drugi, trzeci, dziesiąty odcinek, kurde i tak...
-I tak leci. Już człowiek w pewnym momencie naciska, nie zasubskrybuje, dobra, zasubskrybuje, zobaczymy co się będzie działo w następnym odcinku. I taki rzeczywiście wciąga, prosty pomysł, ale wciąga. Ale towaru rzeczywiście chyba na filmach, aż tylu nie widać... Który tu rzeczywiście na półkach macie, fajne. Znaczy no, widać to co jest za mną. Yhym. I widać jak z przedsionka daje kadr, nie? Yhym. -Ale też człowiek się nie skupia na tym co jest na półkach tylko bardziej na osobach, nie.
-Jasne. A... O! Może nie będzie zawracał już gitary, bo widzę kolejni klienci. -Dzień dobry.
-Możesz zadać pytanie i ten... Wiesz co, już tylko bardziej z ciekawości chciałem zapytać, czy... To, że na przykład nagrywasz, to jakoś wpływa na biznes i na transakcje, które prowadzisz z klientami, czy to jest po prostu tylko tak wiesz, pytasz kogoś, czy możesz umieścić jego twarz na YouTubie, czy, czy nawet o to nie pytasz, nie? -Znaczy no, trzeba podpisać zgodę na udostępnianie wizerunku, to na pewno.
-Jasne. I nie ma tak, że wiesz, ktoś tu przyjdzie, ja go nagram i wrzucę i on nie będzie o tym wiedział, nie? No każda osoba musi się zgodzić, nie? Nie ma tak, że po prostu, no nie wiem,
wezmę sobie Bartka o, i wrzucę go w Internet. Siemanko, musi być chłopie zgoda. Właśnie pytam jak to wygląda. Daj mi mordo, tylko ten, od tego... Co? Paczkę. -Pudełko?
-No. A, bo zostawiłeś u mnie. No tak. Nie zawracam gitary. Poczekaj chwilkę. Ale no, ale jeśli chcesz... -Zagrać, musisz podpisać.
-Nie no, wiesz co, ja jestem tutaj na spacerze. Wiesz, tam z chłopakami się umówiłem, z dziewczynami, na zlocie, żebyśmy sobie napalili grilla zaraz wieczorem. -A że kawałek przyjechałem, to mówię oglądam.
-No. -Was, was bo Ciebie też, was, ogólnie w sensie Ciebie, w sensie klientów, którzy tutaj są, nie?
-No! Pan z Lombardu. Znaczy Bartka jeszcze nie było. Ale to jest nawet fajne, ciekawe, bo -w tym najnowszym odcinku, co ten chłopak przyniósł, te takie graffiti swoje zrobił tymi markerami Pan z Loombardu.
-Dobry kontent. No, no, no Pan Loombard. No i tam, - "Y" trzeba dopisać, na Pany z Loombardu.
-Potem drugie nam w ogóle przyniósł, nie. O, w ogóle przyszedł, o wilku mowa. To chyba zagra ktoś. A to rzeczywiście... -Wywołał człowiek.
-Elo mordo. -Wilka z lasu.
-A *** dawaj też. Na razie. Żółwik nie zaszkodzi. A nie, idziemy Maksiu, chodź. Chyba mu tu dobrze. 12 lat ma chłopie, nie no już, to jest chłopie blisko końca. -Fajny piesek.
-Idziemy, chodź. Bulterier. A właśnie mówiłem koledze tutaj o tobie, że oglądałem najnowszy odcinek z tym graffiti, które przyniosłeś "Pan z Loombardu" I tam jeszcze ten "Y" trzeba dopisać jak tam w komentarzach potem wyszło.
-Dzięki. Na razie, cześć. Także o wilku mowa. A graffiti spoko. No graffiti to akurat zarąbiste, no. Tam dzisiaj, chociaż nie wiem, parę dni temu waliłem też wrzute. Zaraz wam pokażę. Kurde, widzisz, no i nie warto było, pewnie, że było warto przyjechać Nie dość, że widzisz tutaj wiesz... Na żywo. -Specjalistów, którzy pracują, to jeszcze poznajesz ludzi, którzy tu na żywo przychodzą.
-Dokładnie To jest w tym wszystkim najlepsze tak naprawdę, w
ogóle w tym biznesie jest chyba, fajne że do Ciebie przychodzą tak różni ludzie. Dokładnie. Z takimi problemami często. -Przynoszą różne rzeczy.
-No tak. -Czasami fajni, czasami mniej fajni, różnie, nie?
-Tak, no. Dobra, ale coś za coś, zdjęcie przynajmniej Ci zrobię, nie? -Możemy zrobić zdjęcie jak chcesz, razem.
-Możemy zrobić zdjęcie, pewnie. Super! Dzięki bardzo. Dzięki również. Zobaczę jaka jakość. -To co, trzymajcie się, powodzenia we wszystkim co może być.
-No, na razie. -Dzięki.
-Na razie, cześć. -Miłego, dzięki.
-Bawcie się dobrze, na razie, hej. I co przyniosłeś? No właśnie to radyjko, nie. Radyjko? Drugie. To są te głośniki, to się doczepia, nie? Yhym. Bo je rozebrałem, bo by się do torby nie zmieściło. Niektóre. A! Coś takiego. No, takie coś. No i jeszcze Jack-Jack do tego, nie, był. Ile potrzebujesz? Z.... Co łaska. Co łaska? Tak, no ja nie lubię tak. Nie wiem, co, bo powiem, że jak najwięcej, bo ja nie znam w ogóle cen takiego czegoś. Tam z tyłu trzeba, Klipsa chwycić, nie. Dobra, nie będę tego składał. Yhym. To jest złomek tak naprawdę. O, ale na budowę ktoś będzie miał. Czekaj, FM nastawimy. Tam trzeba szukać, nie. Tam były stacje jakieś. Jak nie tym to drugim chyba. -Czekaj... Weź przytrzymaj głośniczek.
-Yhym. Jak możesz. Postawimy to tu wyżej. Tę antenę. Wiesz co? Yhym. Ono już jest po prostu stare, tam jest pewien układ, RLC on się nazywa, który odpowiada za to żeby te fale wyłapywać, i w jego skład wchodzą między innymi C,
czyli pojemności, czyli kondensatory i one są już pewnie.... suche, -że tak powiem tam są elektrolity prawdopodobnie i one wysychają z czasem, nie. I dlatego po prostu
-Aha. te radio będzie syczeć, będzie coś tam
łapać, ale bardzo słabo, więc odpada, nie? Kurde no. No dobra. Nic nie zrobię. Nic nie zrobisz. Raz na wozie, raz pod. -No.
-Jak to mówią, nie? Ale mi to grało, tam właśnie u mnie. Mi grało, normalnie i to czysto nawet. O! No i gra. No widzisz, no coś łapie, nie? Yhym. Na 93 i 8. No. Teraz działa. Ja wiem, że tu jest wiesz, Yhy. Tu jest takie pomieszczenie, że tu nie łapię jakoś super. -Yhym.
-Nie? -No, ale przynajmniej, widzisz coś łapie, nie na 93.8 czyli Eska.
-Tak, no, chociaż coś. Coś łapie, bo do Gorzowa nie mamy daleko, a tam to nic. Nie? Głucha cisza. Także dlatego odpada, nie? No... Nie wiedziałem, że to aż tak. No dobra. Aha, brak siana, przyjść do z lombardu pana. Mordko, płyta winylowa. -Tylko uważaj, delikatnie.
-Yhym. O.S.T.R "Jazz z wolnych chwilach". RSD Edition 2021. Na czerwonym splatterze. No obecnie jest do kupienia cały czas u
producenta, ale jak ją kupowałem, to trzeba było stać w kolejce, -żeby ją kupić.
-Na winylu? Tak, na winylu, 4 winyle są w środku. 350 zł, nadal jest do kupienia w tym... W Asfalt Shop-ie. Ale na Allegro po 230 zł. -Adam Ostrowski, O.S.T.R, "Ostatnia szansa tego rapu", tak?
-Yhym. No pewnie, "Kocham cię Polsko" Mój ulubiony raper, skąd przemawiał Jezus, czyli z Łodzi. No... Bałuty. Piękne, piękne. No dwa lata temu to wyszło, tylko jeszcze się nie sprzedało w całym nakładzie. 1000 sztuk powstało. Powiem Ci fajną rzecz mi przyniosłeś, bo ja od dziecka słuchałem O.S.T.R, nie? No widzisz. I zobacz i teraz na przykład czuję, że wartość tego może być większa, bo sam jakiś mam sentyment do tego, nie? Yhym... Tak jest, no ja stałem w kolejce po to. "Jazz w Wolnych chwilach" to który był 2003r? A nie 6? Czwarty album ukazał się 5 grudnia 2003 roku, dobrze pamiętam. 3, dobrze, no bo Ty go chyba bardziej słuchałeś niż ja. Ja to tam bardziej Molesta, Włodi, Hemp Gru, Warszawski Rap i ZIP Skład. PROSTO. No Polska Wersja teraz też fajna albumy wydaje. Przecież Małach & Rufuz Kuba Knap, o Kuba Knap, przecież też ci tam.... Rzeczywiście no, 349 zł aktualnie. Yhym, tak, tak, tak w Asfalt Shop-ie. Na Allegro chyba 230 zł najtaniej widziałem. Tylko ciekawe, czy na czerwonym, czy na
czarnym, tego nie sprawdzałem. Bo dwie reedycje wyszły. Tu jest na czerwonym. Na czerwonym za 230 zł? 349 zł. No. Dokładnie. I czerwony winyl też, kolor winyla jest czerwony, tak? Yhym, no taki z czarnymi rozbryzgami, dlatego splatter się nazywa. O.S.T.R. “Jazz W Wolnych Chwilach” został zremasterowany przez Joe Caithness-a specjalnie na potrzeby edycji 4LP 2021. Dokładnie. Album w ramach RSD wytłoczono na zjawiskowych czerwonych splatterach. Każdy z 4 winyli ma wagę 180 g i został zapisany z prędkością 33 ⅓ RPM. Solidna porcja grubo ponad dwa... Dwie godziny materiału technicznego rapu O.S.T.R., który “Jazzem W Wolnych Chwilach” ugruntował pozycję lidera na scenie hip-hop. Nakład limitowany do 1000 egzemplarzy. No. Czyli to jest jedna z 1000 sztuk. Tak. Szkoda, że nie napisali numerków. -Nie, bo czasami tak robią.
-Która to, nie? Nie, czasami tak robią, że na przykład nakład tam masz 100, 300, 500 sztuk i masz po prostu jeden łamane na 500. Albo 238/600. Oho. 1000 sztuk to nie tak dużo. No nie tak dużo, ale jeszcze jest do kupienia. Wiesz, za 10 lat to będzie o wiele większa wartość. Potem jak kupisz. -No powiem Ci, moda na winyle powili wraca i to jest właśnie takie...
-Powoli, wiesz... Mamy erę Spotify-ajów. Wiesz, ja to jednak kocham nośnik, nie. Na YouTubie czasem sobie wiadomo wygodnie
coś puścić, ale nośnik to jest najlepsza jakość. Męczą. Obierz sobie. Tam Zuzia ogarnia te bilety z tą babką, nie? No. I słuchaj *** one dzwoniły nawet na infolinię, bo jest taki problem, że tak jakby nie można tych biletów, one teraz nie przyjdą na E-maila. Podanego, nie? No. Było tak wcześniej, dużo wcześniej, nie wiem ile wcześniej, ale teraz niestety już jest tylko opcja tego, że jak ona zmieni te dane, -nie?
-No. Na was, to tylko opcja tego, że oni wyślą
bilety pocztowo do was jakoś, nie? Nie ma pewności, że te bilety *** dojdą. Niby Babka mówi, że dojdą te bilety, no
ale wiesz.... I nie wiadomo, czy Babka teraz zmieniając dane może sobie na przykład kogoś znaleźć następnego i im też *** zmienić dane, nie? Tego nie wiemy, stary. I to jest takie wiesz, ryzyk fizyk. Ze względu, że ta babka w ogóle cuduje *** Tobie powiedziała stary, że mają wesele, a Zuzi napisała, już czytam co Zuzia mi napisała, co ona w ogóle gada. -Przepraszam, ale to jest dosyć ważna sprawa, zwłaszcza że..
-Spoko, ja rozumiem, przecież, mordo -Zuzia chyba teraz jest z tą babką, nie?
-Załatwiaj swoje... załatwiaj swoje sprawy. Że nie może iść, bo coś z kostką ma, że siostra zaszła w ciąże, że nie może iść na ten koncert, nie? Że z chłopakiem się rozstaje, że nie może przejść 100 m, po czym nagle mówi tak, mam nadzieję, że pogoda się poprawi, bo chciałam dziś iść na bulwary. Może walić w ***, chce wyciągnąć kasę na bilet. -Rozumiesz, a Kamili mówiła, z tego co mi mówiłeś, czy napisałeś, że jakieś wesele mają, nie?
-Dzień dobry. No właśnie. -I to już jest takie też *** wymyślanie jakiś dziwnych akcji, nie?
-Yhym. Mi też jak pisała, że chciałem się z nią gdzieś ugadać wcześniej, gdzie indziej, no to że ona daleko nie może dojść bo ją właśnie ta kostka ***. Bajer. A teraz leje w Warszawie i wiesz i ona mówi nagle, że ma ma nadzieję, że się pogoda poprawi bo, bo tego, bo bulwarki by sobie zaliczyła. Nie wiem nigdy *** też tego nie robiłem to jest takie... Nie wiem chyba, że chcesz do Zuzi jeszcze
zadzwonić, nie wiem z tą dziewczyną pogadać? To może tylko obsłużę tu gościa i zadzwonię, co? Dobra. Wyślij mi do Zuzy numer, bo nie wiem czy, nie
jestem pewien czy mam. Jasne, wyślę Ci na Messenger-a. Dobra. Hej. No, hej. 250 zł zastaw? -Nie no, 100 zł bardziej.
-200 zł zastaw, 200 zł, daj mi te 200 zł zastawu i będzie git. 200 zł to ja bym ci dał, jakbym chciał kupić ją, wiesz? Nie, za tyle nie sprzedam. A że to jest na lombard i na tym trzeba jeszcze
zarobić, no to 100 zł można zrobić mistrzu. Nie! Daj mi 150 zł w zastaw. Zastaw, pamiętaj, wracam jak bumerang. 100 zł max, naprawdę. 130 zł? Chociaż Nie no, serce się kraja ale naprawdę, 100 zł jest max. Daj, serduszko, ja wczoraj na kwiaty wydałem 130 zł. No widzisz, trzeba było zerwać. -Nie trzeba było. Doceń mnie jako faceta, doceń mnie. Nie, nie, nie...
-Trzeba było zerwać na polu! Kobiety, które dostały kwiaty, były bardzo zadowolone, więc też pozwól, że będę ja troszeczkę zadowolony. No jak chcesz. Bądź, daj, miej serce, miej serce. No naprawdę Patryk, nie da rady, 100 zł to jest max. Jakbyś chciał. Ja i tak mam tyle zastawione, że ja przyjdę, nie bój się. Przyjdę z czymś lepszym. 100 zł? 110 zł. Daj 10 zł na farta. Chociaż czekaj, w sumie 350 podzielić na 3 przykładowo, 116. No to... 120 zł jeszcze bym mógł zrobić. No i bingo. -Dobra.
-Makao i po makale. To zastawik, nie. Zastaw, nie sprzedaż? Tak! W żadnym wypadku! Kurcze, jakbyś nie wykupił, to ja bym chętnie wziął sobie, no. Ej, ja wiem. Chętnie bym kupił, bez kitu. No kurcze, zawsze możesz sobie, wiesz... Kupić, jest jeszcze dostępna. Jeszcze unikatem nie jest, ale będzie, wiesz, dwa lata minęły od produkcji, to... Dobra, trzymaj. Be happy. I 120 zł. I si merci. -Si merci.
-Podziękował. -Dobra, a ja dzwonię do tej kumpeli, z tymi biletami.
-No, no dzwoń, no pewnie. -No Elo.
-No cześć. Dobra, tłumaczę od nowa...